Marketer+ przewodnik po marketingu - To magazyn, w którym ekspercką wiedzą dzielą się praktycy, na co dzień zajmujący się różnymi obszarami działalności marketingowej, sprzedażowej i biznesowej.
Warsztatowe wydanie specjalne

Płatne kampanie w social media krok po kroku

Zamów dla siebie!

Czego marketer może nauczyć się od Walta Disney’a?

The Walt Disney Company, wg zeszłorocznego raportu Brand Finance, to najsilniejsza marka na świecie. Po niemal 100 latach istnienia wciąż święci triumfy, zachwyca i na trwale wpisuje się w kanony świata animacji. Jej historia sukcesu zaczęła się od marzeń jednego człowieka – Walta Disney'a.

Czego marketer może nauczyć się od Walta Disney’a?

Czas czytania: ok. 7 minut

Z artykułu dowiesz się:
  • czego jako marketer możesz nauczyć się od Walta Disney'a,
  • w czym tkwi tajemnica trwałego sukcesu marki The Walt Disney Company,
  • jak swoje marzenia realizują wizjonerzy marketingu.

„Wszystko zaczęło się od myszy” – mawiał Walt Disney. Znana na całym świecie Myszka Mickey była dla niego przepustką do świata biznesu. Jednak to nie sama bajkowa postać stała się źródłem sukcesu. Mając „produkt” Disney wiedział jak skutecznie go wykorzystać, tak by cały świat był świadkiem tego jak spełniają się jego pragnienia.

Potęga wyobraźni

Disney był prawdziwym wizjonerem. 22 złote statuetki i 59 nominacji do Oscara są tego dowodem. Jednak nie rozwijał on swojej działalności tylko pod kątem artystycznym, ale również biznesowym. Realizował plany z wielkim rozmachem i w inteligentny sposób. Popularność swoich postaci takich jak Myszka Mickey, Kaczor Donald, Pies Goofy czy Pluto zmienił w źródło zysku, nie tylko poprzez umieszczenie ich na ekranach kin, ale również sprzedając liczne licencje na wykorzystanie ich wizerunków na kubkach, koszulkach czy zabawkach. Innym być może to by wystarczyło, ale Disney postanowił sprowadzić postacie ze swoich bajek do rzeczywistości, tworząc najpopularniejszy na świecie park rozrywki, a potem jeszcze jeden i kolejny. W nich każde dziecko mogło rozbudzić swoją wyobraźnię i poznać swoich ulubionych bohaterów. Disneyland czy Walt Disney World nie mają sobie równych na całym świecie.

Rozwój swojego przedsiębiorstwa był dla Disneya nieustanną podróżą, w którą zabierał także swoich współpracowników. W jego firmie każdy mógł i nadal może marzyć. Wiele z tych marzeń staje się rzeczywistością. Do dziś organizowany jest tzw. gong show, podczas którego każdy pracownik, niezależnie od stanowiska może wystąpić z propozycją swojego pomysłu. Jeśli pomysł jest dobry i zgodny z trwałymi wartościami przedsiębiorstwa, które stworzył jeszcze sam Disney, nic nie stoi na przeszkodzie by go zrealizować.


Pamiętaj
  • Oddanie sprawczości w ręce pracowników stanowi z jednej strony ogromne wyzwanie, ale z drugiej to nieskończone źródło pomysłów oraz sposób na trwałe zaangażowanie ich w realizowane zadania.
  • W każdym biznesie jest miejsce na marzenia. Jeśli chcesz odnieść sukces powinieneś myśleć o swoim biznesie w długiej perspektywie czasowej. To co dzieje się w danym momencie przeminie, jeśli nie będziesz patrzył w przyszłość, nie będziesz robić postępów.

Nutka ryzyka

Disney nie bał się nietypowych rozwiązań. Zaproszenie wszystkich pracowników do dzielenia się pomysłami nie było niczym niezwykłym w porównaniu z ryzykiem jakie podejmował przy okazji wielu swoich przedsięwzięć. Na początku swojej przygody w świcie biznesu dwukrotnie zbankrutował, wielokrotnie został oszukany, jednak za każdym razem potrafił uczyć się na swoich błędach i wyciągał z nich wnioski na przyszłość. Jak mało kto potrafił przemieniać porażki w sukces. Gdy po pierwszych komercyjnych triumfach stworzonej przez niego postaci – królika Oswalda okazało się, że dystrybutor zyskał do niej prawa autorskie, Disney zmienił postać królika na sławną dziś na całym świecie myszkę i kontynuował swoją przygodę z animacją. Walt Disney nie należał bowiem do osób, które łatwo się poddają.

Jeffrey Harris w książce „Przedsiębiorcy i wizjonerzy” tak pisze o Disney’u „Był przygotowany na ryzyko – na duże ryzyko – i dążąc do realizacji swoich wizji, często narażał całą firmę na niebezpieczeństwo, choć sam nawet nigdy się nie zawahał, spoglądając w przepaść.” Idealnym przykładem na poparcie tych słów było ryzyko jakie podjął, aby spełnić jedno ze swoich największych marzeń. By Disneyland mógł zaistnieć na mapie świata potrzeba było 17 mln dolarów. Disney sfinansował inwestycję dzięki kredytowi w banku, pożyczce od stacji telewizyjnej oraz własnym oszczędnościom. Postawił wszystko na jedną kartę, dając nawet pod zastaw kredytu własną polisę na życie. I nie pomylił się. Tylko w pierwszym roku działalności Disneyland odwiedziło 3,6 mln gości!

Ryzyko, które podejmował Disney było silnie związane z dążeniem do perfekcji i wysoką jakością jego finalnych produktów. Dla niego nie było miejsca na kompromisy. Gdy na terenach przyległych do Disneylandu niezależni inwestorzy rozpoczęli budowę hoteli i restauracji dla odwiedzających park rozrywki, Disney zadecydował, że przy kolejnej inwestycji nie dopuści do tego. Aby nie obniżyć standardu obsługi i by zabezpieczyć odwiedzających jego park przed oszustami tworząc Walt Disney World wykupił również tereny przyległe do parku. W ten sposób na 113 km kwadratowych stworzył niemalże miasto – ze sklepami, hotelami, restauracjami tak by odwiedzający ten magiczny świat mogli na każdym kroku odczuć wartości firmy i wysoką jakość usług.


Pamiętaj
  • Nie każdy potrafi, może i powinien ryzykować w biznesie na taką skalę jak Disney. Znacznie ważniejsze jest jednak to, że jeśli wierzysz w swój projekt nie powinieneś się poddawać. Po każdym błędzie wyciągaj wnioski i konsekwentnie realizuj swoje plany.
  • Jakość to znak rozpoznawczy marki Disney. Niezależnie czy mowa o filmach, parkach rozrywki czy obsłudze klienta i traktowaniu pracowników. Jeśli chcesz stworzyć ponadczasową firmę nie możesz zapomnieć o dostarczeniu odpowiedniej wartości klientom. Tu nie ma miejsca na kompromisy.

Morze innowacji

Skłonność do ryzyka była ogromną przewagą konkurencyjną Disney’a. Inne przedsiębiorstwa działające w branży filmowej, ze względu na wyrobioną markę, mając wiele do stracenia, nie mogły sobie pozwolić na wdrożenia nowych zdobyczy techniki w takiej skali w jakiej robił to Disney. Gdy tylko pojawiła się możliwość dodania dźwięków do filmów – udźwiękowił je, gdy można było nadać im barw, wykorzystał tę możliwość, gdy pojawiła się telewizja jego bohaterowie zagościli w domach wszystkich dzieci. Gdy zapragnął stworzyć pierwszy amerykański pełnometrażowy film animowany dał światu „Królewnę Śnieżkę i siedmiu krasnoludków”. W tym roku animacja obchodziła 80 urodziny, a nadal nie traci na wyjątkowości.

Do dziś marka jest otwarta na nowe technologie i wykorzystuje je na każdym kroku. Sama nawet powołuje do życia niektóre z nich. Jednak pogoń za zdobyczami techniki nie zmienia najważniejszych założeń w funkcjonowaniu marki. Wciąż w filmach Disney’a można spotkać jasno zarysowane dobre i złe charaktery, treści edukacyjne, pochwałę piękna, dobra i odwagi. Pozostając wierna swoim ideałom marka oddaje, wciąż cześć swojemu założycielowi.


Pamiętaj
  • Warto korzystać z nowych rozwiązań technologicznych i zmieniać swoją firmę, ale niezależnie od tego po jakie narzędzia sięgasz powinieneś zadbać o niezmienne wartości marki. Cała strategia firmy, jej produkty i marketing powinny być budowane na trwałym fundamencie.
  • Nie bądź niewolnikiem nowych technologii. Nie korzystaj z danych rozwiązań czy narzędzi tylko dlatego, że wszyscy tak robią. Najpierw znajdź pomysł na to jak je skutecznie wykorzystać, a dopiero później wdrażaj z sukcesem.

Najważniejszym celem w życiu Disney’a nie było zbicie fortuny na swoim biznesie. Walt Disney dążył do perfekcji przy realizacji swoich pragnień, budowania trwałych relacji ze swoimi pracownikami i klientami oraz bezkompromisowo stawiał na przestrzeganie wartości wpisanych w model działania firmy. Konsekwencja w działaniu pozwoliła mu stać się nieśmiertelnym źródłem inspiracji dla przedsiębiorców na całym świecie. A jego czyny i słowa stanowią do dziś drogowskazy prowadzące do sukcesu. Jak mawiał Disney: „Sposobem na zaczęcie jest skończenie mówienia i podjęcie działania”. Zatem bierz się do pracy… i spełniaj swoje marzenia.

Warto przeczytać:

  • B. Thomas, „Disney. Potęga marzeń”,  Warszawa 2014.
  • J. A. Harris. „Przedsiębiorcy i wizjonerzy”, Warszawa 2013.
Spragniony marketingowej wiedzy?

Zapisz się na bezpłatny Newsletter by FreshMail

Pełen dostęp do naszych tekstów możliwy jest dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę plus lub elektroniczną by zyskać dostęp do pełnego archiwum od 2011 roku. Wszystkie numery dostępne są w plikach pdf.

Zamów prenumeratę

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.