Marketer+ przewodnik po marketingu - To magazyn, w którym ekspercką wiedzą dzielą się praktycy, na co dzień zajmujący się różnymi obszarami działalności marketingowej, sprzedażowej i biznesowej.
Warsztatowe wydanie specjalne

Płatne kampanie w social media krok po kroku

Zamów dla siebie!

Nowa strategia e-mail marketingu

Po raz kolejny zmieniły się zasady dotyczące elektronicznej korespondencji handlowej. Przyznam, że nie jestem zaskoczony. Ustawodawca znów udowadnia, że nie rozumie istoty elektronicznej wymiany informacji, traktując wszystkie podmioty w dość represyjny sposób. Nowe rozwiązania nie zahamują fali zagranicznego spamu, jaki dociera do nas codziennie. Natomiast na pewno pomogą rozwinąć skrzydła wszelkim wyłudzaczom, którzy otrzymując e-mail z ofertą, straszyć będą prokuratorem i chętnie odstąpią od zaskarżania za drobne parę groszy.

Nowa strategia e-mail marketingu

Istotą problemu jest przede wszystkim zrównanie kwestii wymiany informacji handlowej w relacjach B2C i B2B. Zgodnie z nowymi zasadami końcowy użytkownik musi wyrazić zdecydowaną zgodę na przesyłanie wiadomości komercyjnych. O ile w przypadku B2C tego rodzaju zaostrzenie jest uzasadnione, o tyle w kontekście B2B ogranicza możliwości budowania komunikacji z potencjalnymi klientami. Marketerzy w związku z tym będą musieli rozwijać w dużym stopniu content marketing w kontekście m.in.: blogów firmowych, landing pages, baz wiedzy, whitepages i różnorodnych materiałów do pobrania. Będzie pojawiać się coraz więcej specjalistycznych stron z wymogiem rejestrowania się i udzielenia zgody na przetwarzanie swoich danych. Oczywiście, zawsze będziemy mogli rezygnować z otrzymywania określonych informacji, ale jednocześnie pozbawimy się w ten sposób dostępu do pewnych obszarów wiedzy.

Wielu internautów przyzwyczaiło się, że nie muszą płacić za treści pozyskiwane w sieci. Teraz dostarczanie wiedzy specjalistycznej wiązać się będzie z rejestrowaniem użytkowników i precyzowanym mailingiem. Na pewno wpłynie to na poprawę wskaźników mailingu, szczególnie współczynnika open rate. E-mail marketing przestanie być postrzegany jako narzędzie klasycznego spamu w kontekście B2B, a jako jedno z narzędzi służących dostarczaniu treści. Dla wielu firm wzrośnie również znaczenie nowych kanałów pozyskiwania leadów i informacji o potencjalnych klientach. Konferencje, seminaria, konkursy, spotkania networkingowe – organizatorzy oczekiwać będą pozostawiania naszych danych, aby uzyskiwać możliwość przekazywania informacji czy zapytań handlowych.

W przeciągu ostatnich dwóch lat rozwinęły się systemy typu marketing automation, umożliwiające zautomatyzowane i scenariuszowe podejście do e-mail marketingu. To spore ułatwienie w obsłudze klienta, wymagającej realizacji procedur zakupowych, potwierdzeń czy reakcji na zachowanie klienta w sklepie internetowym. Problemem jest wciąż niedoskonałość tych rozwiązań, a ryzyko z tym związane opisałem na swoim blogu w notce „Kot Automation”. W momencie, kiedy zaczynamy precyzyjnie targetować, nie tylko na podstawie danych klienta, ale również zachowań, drobny błąd w bazie danych, np. źle zrobiona kwerenda, może zakończyć się prawdziwą katastrofą. Mailing wysłany do wszystkich kolegów z treścią „Witaj, Jacku! Sezon na damskie spódniczki tuż-tuż. Szczupła sylwetka bez cellulitu od 29 zł” będzie niewątpliwym bohaterem serwisów społecznościowych. Chociaż z drugiej strony – są tacy, którzy twierdzą, że takie zabiegi są celowe, ponieważ przyciągają pożądane zainteresowanie.

Coraz większego znaczenia nabierać będzie targetowanie, oczywiście pod warunkiem że będzie opierać się o wiarygodne dane. Wiarygodność deklaratywnych danych w sieci bywa jednak wciąż bardzo zróżnicowana. Powinniśmy chyba przyzwyczajać się do tego, że w zamian za określone wartości druga strona oczekiwać będzie od nas podawania określonych informacji.

Artykuł pochodzi z

wydania drukowanego 1/2015

Kup ten numer

Spragniony marketingowej wiedzy?

Zapisz się na bezpłatny Newsletter by FreshMail

Pełen dostęp do naszych tekstów możliwy jest dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę plus lub elektroniczną by zyskać dostęp do pełnego archiwum od 2011 roku. Wszystkie numery dostępne są w plikach pdf.

Zamów prenumeratę

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.