RUSZYŁA PRZEDSPRZEDAŻ książki!

„Abc marketingu B2B” to obowiązkowa lektura dla marketerów B2B!

Zamów z darmową dostawą

Schizofrenia konsumencka. Czy jesteśmy już androidami?

Dobrnęliśmy do momentu, w którym wszyscy chcą mówić, a nikt nie chce słuchać. Wielu marketerów – serwując nic nieznaczący, oparty na socjotechnikach, „młotkowaniu” i nierzadko manipulacji bełkot dla leadów – zatraciło człowieczeństwo. Tak bardzo, że zmuszeni byli zaprzęgnąć do marketingowych działań roboty oparte na AI i deep learning z nadzieją, że z gargantuicznej bazy danych i wynikających z nich informacji oraz zależności wyłowią to, co dla każdego odbiorcy jest najważniejsze. Czy może być jednak coś ważniejszego niż bycie człowiekiem? A może jesteśmy już androidami?

Schizofrenia konsumencka. Czy jesteśmy już androidami?

Dobrnęliśmy do momentu, w którym wszyscy chcą mówić, a nikt nie chce słuchać. Wielu marketerów – serwując nic nieznaczący, oparty na socjotechnikach, „młotkowaniu” i nierzadko manipulacji bełkot dla leadów – zatraciło człowieczeństwo. Tak bardzo, że zmuszeni byli zaprzęgnąć do marketingowych działań roboty oparte na AI i deep learning z nadzieją, że z gargantuicznej bazy danych i wynikających z nich informacji oraz zależności wyłowią to, co dla każdego odbiorcy jest najważniejsze. Czy może być jednak coś ważniejszego niż bycie człowiekiem? A może jesteśmy już androidami?
Dobrnęliśmy do momentu, w którym wszyscy chcą mówić, a nikt nie chce słuchać. Wielu marketerów – serwując nic nieznaczący, oparty na socjotechnikach, „młotkowaniu” i nierzadko manipulacji bełkot dla leadów – zatraciło człowieczeństwo. Tak bardzo, że zmuszeni byli zaprzęgnąć do marketingowych działań roboty oparte na AI i deep learning z nadzieją, że z gargantuicznej bazy danych i wynikających z nich informacji oraz zależności wyłowią to, co dla każdego odbiorcy jest najważniejsze. Czy może być jednak coś ważniejszego niż bycie człowiekiem? A może jesteśmy już androidami?

Pełen dostęp do naszych tekstów możliwy jest dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę plus lub elektroniczną by zyskać dostęp do pełnego archiwum od 2011 roku. Wszystkie numery dostępne są w plikach pdf.

Zamów prenumeratę