Optymalizacja słów kluczowych w Google Ads to jeden z podstawowych sposobów na poprawę wyników kampanii w wyszukiwarkach. Gdy brakuje Ci już pomysłu, jak zmniejszyć koszty prowadzonych działań, warto sięgnąć po prosty skrypt do analizy n-gramowej, który podpowie nowe rozwiązania.
Z tego artykułu dowiesz się:
- czym są n-gramy i jak w praktyce wykorzystać je do optymalizacji słów kluczowych w kampaniach Google Ads,
- jak w łatwy sposób odkryć niepozorne słowa i ich połączenia, które konwertują dobrze lub słabo,
- jak lepiej poznać schemat fraz wyszukiwanych przez Twoich użytkowników.
Najprostsze metody optymalizacji kampanii Google Ads – takie jak zmiana stawek słów kluczowych czy przeglądanie raportu wyszukiwanych haseł w celu dodania nowych słów kluczowych lub negatywów – z każdym kolejnym zastosowaniem dają coraz mniej zadowalające efekty. Jeśli więc masz poczucie, że już trudno jest Ci wyciągnąć więcej z optymalizacji słów kluczowych, to warto zajrzeć do raportu wyszukiwanych haseł.
Gdy używasz ścisłych dopasowań i ściśle określonej listy wykluczeń, Twój raport wyszukiwanych haseł będzie się składał z ogromnej liczby różnych fraz – o podobnej tematyce, ale jednak zawierających inne słowa w innej kolejności, a także inne słowa pomocnicze. Nawet przy najściślejszym dopasowaniu (exact match) mogą występować słowa o bliskim znaczeniu lub w liczbie mnogiej i pojedynczej. Wydawałoby się, że to nie robi różnicy, a jednak robi – i to dużą.
Słuchaj „Marketer+” Podcast
Diagnoza
Zastanowiło mnie, czy występowanie konkretnego słowa (lub danej sekwencji słów) w haśle może spowodować, że ma ono mniejszą szansę na konwersję (lub przeciwnie – większą). Stwierdziłem, że muszę to sprawdzić.
Podczas przeglądania raportu wyszukiwanych haseł trudno stwierdzić, czy konkretne słowo, kilka słów lub ich układ zwiększają czy zmniejszają prawdopodobieństwo konwersji. Dodatkowo można wpaść w pułapkę szukania różnic w konwersji tam, gdzie się tego spodziewasz. Może Ci się tylko wydawać, że niektóre frazy idealnie pasują do Twojej kampanii, możesz też wykluczać te, które są jednak korzystne z punktu widzenia efektów kampanii.
Rozwiązanie
Rozwiązaniem tego problemu jest skrypt do Google Ads, który ze wszystkich wybranych haseł tworzy n-gramy – czyli zlicza, ile razy pojawiły się wśród nich słowa w sekwencjach o ustalonej długości (n). Zwykle analizuje się kampanie o podobnej tematyce i zlicza się wszystkie pojedyncze wystąpienia (1-gramy, unigramy), dwójki (2-gramy, bigramy), trójki (3-gramy, trigramy) i czasami czwórki oraz piątki, jeśli są wystarczające dane.
Żeby lepiej zilustrować, czym jest n-gram, weźmy przykładowe hasło: „marketer plus social media” (ilustracja poniżej). Z tej frazy można wyodrębnić cztery unigramy („marketer”, „plus”, „social”, „media”), trzy bigramy („marketer plus”, „plus social”, „social media”) i dwa trigramy („marketer plus social”, „plus social media”).

Taki skrypt można napisać samodzielnie, ale zachęcam do skorzystania z rozwiązania dostępnego w internecie, a stworzonego przez Daniela Gilberta z agencji Brainlabs (link do niego znajdziesz w ramce „Warto doczytać” na końcu artykułu).
Skrypt zlicza konwersje, kliknięcia, impresje itp. i wylicza m.in współczynnik konwersji dla każdego n-gramu. Pod linkiem znajdziesz też opis wszystkich dostępnych parametrów, które możesz ustawić, np. wykluczanie pewnych kampanii lub fraz, które mają za mało wyświetleń.

O czym pamiętać podczas przeprowadzania analizy n-gramowej, dowiesz się z ramki 1 powyżej. Następnie przyjrzyj się case study z kampanii przeprowadzonej dla Prowly (ramka 2).

Powodzenia w analizowaniu!
Warto doczytać:
D. Gilbert, „AdWords Script: Find Your Best And Worst Search Queries Using N-Grams”, dostęp online: https://bit.ly/2Ronpf8.

