„Sopocki Radisson Blu wyróżnia się jako miejsce, gdzie klasyczna gościnność spotyka się z kreatywnością i odwagą do realizacji nieoczywistych pomysłów. Od kameralnych konferencji po plenerowe koncerty czy premiery motoryzacyjne – hotel udowadnia, że w kategorii eventowo-konferencyjnej nie ma dla niego rzeczy niemożliwych” – o minionym roku, wyzwaniach i planach na przyszłość rozmawiamy z przedstawicielami Radisson Blu Sopot – Krystyną Hartenberger-Pater, dyrektor marketingu i sprzedaży oraz Krzysztofem Śmiechem, kierownikiem sprzedaży MICE.
Krystyna Hartenberger-Pater, Dyrektor marketingu i sprzedaży Radisson Blu Sopot.
Krzysztof Śmiech, Kierownik sprzedaży MICE Radisson Blu Sopot.
Miniony rok był dla branży hotelarskiej czasem intensywnych zmian – zarówno w oczekiwaniach gości, jak i w sposobie organizacji wydarzeń. Jak z Waszej perspektywy wyglądał 2025 r. w Radisson Blu Sopot? Czy widać nowe trendy, które szczególnie mocno wpłynęły na to, jak funkcjonuje dziś hotel?
Krystyna Hartenberger-Pater: Jedyna pewna rzecz to zmiana. I na taki tryb działania jesteśmy nastawieni. Oczywiście, są stabilniejsze i bardziej przewidywalne okresy, niemniej miniony rok pokazał nam, że powtarzalność jest tylko naszym przyzwyczajeniem, a rynek MICE pisze swoje scenariusze. W tej chwili każdy rok układa się nam inaczej i są miesiące, które potrafią mocno zaskoczyć.
Słuchaj „Marketer+” Podcast
Krzysztof Śmiech: Pod względem liczby wydarzeń w hotelu miniony rok był zdecydowanie rekordowy. Cieszy nas to, że w hotelu pojawiają się wydarzenia z nowych branż, jak dotąd przez nas nieobsługiwanych. To pokazuje, że każda dziedzina gospodarki potrzebuje spotkań bezpośrednich, a w naszych przestrzeniach można je organizować z rozmachem.
Coraz częściej na wydarzeniach pojawiają się mówcy motywacyjni lub celebryci z ciekawym przekazem, co zdecydowanie uatrakcyjnia ich formułę i stanowi przerywnik od trudniejszych merytorycznych tematów. Ważnym aspektem zaznaczanym w programie jest wykorzystanie AI oraz nowych technologii.
KHP: Na pewno zmieniło też się podejście do wykorzystania przestrzeni hotelowych. Wydarzenia nie zamykają się już tylko w salach konferencyjnych, ale rozprzestrzeniają się po całym obiekcie: szukają w nim mniej formalnych przestrzeni do spotkań, rozmów czy odpoczynku. Wszystko zależy od kreacji i formy eventu – my próbujemy maksymalnie dopasować hotel do tych preferencji, tak aby w całości mógł stać się areną wielu zintegrowanych elementów programowych wydarzenia, z zachowaniem najważniejszego – czyli komfortu gościa.
Radisson Blu Sopot to miejsce, które wychodzi poza klasyczne ramy hotelu konferencyjnego. Zrealizowaliście koncerty, premiery produktowe, a nawet wydarzenia w stylu targowym. Jakie niestandardowe projekty z ostatnich miesięcy były dla Was szczególnie inspirujące – i co one mówią o współczesnym podejściu do eventów?
KŚ: Z uwagi na moje wcześniejsze doświadczenia gustuję w wydarzeniach, których składową jest też część ekspozycyjna. Mamy na to przestrzeń, sprawdzone schematy i dużo ciekawych rozwiązań, które często potrafią zaskoczyć organizatora. Stoiska sponsorskie coraz częściej towarzyszą różnego typu kongresom czy spotkaniom branżowym. Jednak w tym roku poszliśmy o krok dalej i po raz pierwszy gościliśmy dwa wydarzenia stricte targowe – dla branży elektronicznej i foto-wideo. Zarówno hotel, jak i stoiska wyglądały imponująco, a dla nas to było przekroczenie kolejnej bariery. Kluczowa była przepustowość obiektu i komfort wystawców, bo każda z tych imprez to od kilkaset nawet do ponad 2 tys. odwiedzających. Po pozytywnych opiniach organizatorów i odwiedzających wiemy, że nam się udało. Teraz czekamy na więcej takich eventów.
KHP: Z mojej perspektywy kongres EFNI to kolejne złamanie barier, które i tak wydawały się już wyraźnie przesunięte. W tym roku pojawiły się jeszcze bardziej rozbudowane strefy medialne, wozy transmisyjne, przez co wystąpiły bardzo duże obciążenia sieci energetycznej oraz linii przesyłowych. To był spory test dla samego budynku i jego instalacji, jednak ten został zaprojektowany w taki sposób, aby radzić sobie z podobnymi wyzwaniami.
A z moich ulubionych wielkich gabarytów – w tym roku na naszym patio stanął ciągnik siodłowy na gaz ziemny, a także największe kontenery wykorzystywane w transporcie morskim.
Tegoroczna nagroda MP Power Award w kategorii MP Power Venue to wyraźny sygnał, że Wasze działania są zauważane i doceniane w branży. Co według Was stoi za tym sukcesem – infrastruktura, ludzie, czy może filozofia, z jaką podchodzicie do organizacji wydarzeń?
KHP: Potencjał i możliwości obiektu to zdecydowanie nasza mocna strona, która buduje przewagę konkurencyjną. Bardzo dużo energii wkładamy także w budowanie zespołu, który czuje i rozumie kontrahentów, a dzięki temu jest elastyczny na ich potrzeby. Mimo wewnętrznych niełatwych procedur staramy się wychodzić naprzeciw potrzeb klientów – nie tylko organizacyjnych, lecz także administracyjnych, proceduralnych czy zwyczajnie życiowych, które potrafią skomplikować całą misterną układankę w najmniej oczekiwanym momencie.
KŚ: Nasze podejście i zaangażowanie jest zdecydowanie ponadstandardowe, co często wybrzmiewa w opiniach organizatorów. Jesteśmy z klientem na każdym etapie realizacji: wspieramy go i rozwiązujemy różne bieżące kwestie pojawiające się w trakcie realizacji. Najważniejszą asystą w każdej realizacji jest przedstawiciel działu sprzedaży, który towarzyszy organizatorowi w wydarzeniu aż do kulminacyjnego momentu eventu. Czasem mam wrażenie, że nasi ludzie znają program i przebieg wydarzenia lepiej od organizatora. W przypadku kiedy klient ma mniej doświadczenia w organizacji wydarzeń, szczególnie docenia takie prowadzenie i pomoc przedstawiciela hotelu. Gdy współpracujemy z doświadczonymi graczami z branży, działamy z równym zaangażowaniem, ale znamy swoje miejsce w szeregu.
Jakie kierunki rozwoju, nowe inicjatywy czy pomysły na wzmocnienie wizerunku hotelu w obszarze MICE są dziś na horyzoncie?
KHP: Kolejny rok to na pewno kontynuacja owocnych współprac przy cyklicznych wydarzeniach. To duży komfort i przywilej rozpoczynać rok z częściowo wypełnionym kalendarzem, niemniej też duża odpowiedzialność. Oczekiwania i ambicje rosną, eventy się rozrastają – zarówno w skali, jak i formule – a my na pewno będziemy chcieli im sprostać i po raz kolejny pozytywnie zakończyć naszych kontrahentów.
KŚ: Mam nadzieję, że pozytywne opinie o naszym hotelu rozniosą się po świecie szerokim echem, ponieważ jesteśmy otwarci na nowe rynki, branże i rozwiązania. Mamy świadomość, że wyjątkowe realizacje są dostrzegane w eventowym świecie i często przytaczane jako inspirujące przykłady. Chcemy ugruntowywać swoją pozycję jako hotel, w którym można zorganizować naprawdę każdy rodzaj wydarzenia, a także spróbować swoich sił na nowych rynkach oraz spotkaniach branżowych – niekoniecznie tych ograniczonych dla sektora MICE. Często obecność przedstawiciela obiektu w wydarzeniach mocno branżowych jest odbierana z pozytywnym zaskoczeniem, bo pokazuje zaangażowanie i chęć zbliżenia się do danej dziedziny gospodarki.
Materiał reklamowy partnera.

