Już jest nowy numer!

Personal branding krok po kroku

Dowiedz się więcej

E-mail marketing, który pokochają Twoi odbiorcy

Od dawna wiadomo, że e-mail marketing to najbardziej efektywna forma komunikacji marketingowej, jaką stworzył człowiek. Statystycznie jedna złotówka zainwestowana w ten kanał generuje 33 złote sprzedaży – zgodnie z danymi dostarczonymi przez DMA. Ponadto z roku na rok coraz więcej marketerów uznaje tę formę komunikacji jako dobre lub wyśmienite narzędzie dostarczające wysokie ROI.

E-mail marketing, który pokochają Twoi odbiorcy

Od dawna wiadomo, że e-mail marketing to najbardziej efektywna forma komunikacji marketingowej, jaką stworzył człowiek. Statystycznie jedna złotówka zainwestowana w ten kanał generuje 33 złote sprzedaży – zgodnie z danymi dostarczonymi przez DMA. Ponadto z roku na rok coraz więcej marketerów uznaje tę formę komunikacji jako dobre lub wyśmienite narzędzie dostarczające wysokie ROI.

Brzmi świetnie… zwłaszcza, gdy jesteś marketerem. Niestety takie wyniki powodują – o ironio –  że marketerzy zachowują się w zupełnie nieodpowiedzialny sposób. Pragną jak najszybciej osiągnąć jak największą sprzedaż, maksymalizując wysyłki sprzedażowe, a zapominając, dlaczego e-mail marketing jest tak skuteczny.

Dlaczego e-mail marketing jest tak skuteczny?

Skrzynka e-mail to jedno z najbardziej prywatnych miejsc, jakim dysponuje człowiek w internecie. W dodatku coraz więcej e-maili sprawdzamy na najbardziej prywatnych ekranach, jakimi dysponujemy – czyli na smartfonach. Taka sytuacja stwarza olbrzymią szansę przed marketerem, który może pozwolić sobie na bardzo bezpośrednią komunikację z odbiorcą. Dodając do tego technologię, jaka stoi za dobrymi systemami do e-mail marketingu, takimi jak FreshMail, pozwalającą na łatwą segmentację i personalizację – marketer dostaje olbrzymią okazję, aby rozkochać w sobie subskrybenta.

Czy miłość w e-mail marketingu jest ważna?

Okazuje się, że nawet bardzo i nie dlatego, że autor tego artykułu tak powiedział. Od kilku lat dostawcy skrzynek pocztowych dynamicznie zmieniają i rozwijają nowe technologie w zakresie filtrów antyspamowych. Dzisiaj, jeśli chcemy dostarczać maile na skrzynki Gmail.com, który posiada niemal połowę udziału w polskim rynku, musimy zwrócić szczególną uwagę na to, jak odbiorcy reagują na każdą wiadomość, jaką od nas dostają. Czy ją czytają, czy wchodzą z nią w interakcję i czy ta interakcja cechuje się pozytywnymi emocjami?

Co więcej Gmail pod koniec 2018 r. wdrożył analogiczne rozwiązania w zakresie filtrowania wiadomości, które przeszły już zabezpieczenia antyspamowe i pojawiły się w zakładce „Oferty”. To ta zakładka, do której trafia większość newsletterów. Algorytmy Gmaila jeśli widzą, że poszczególny odbiorca pała pozytywnym afektem w stosunku do danego nadawcy wiadomości, będą takie e-maile umieszczać na samej górze inboxa – tak, aby nie umknęły odbiorcy. Gmail takim nadawcom zaczął udostępniać dodatkowe możliwość promocji (Gmail annotations) pozwalające np. na dołożenie dodatkowej grafiki, widocznej już z poziomu inboxa.

Jak sprawić, aby subskrybenci obdarzyli miłością marketera?

Przez zbudowanie poczucia intymności w komunikacji stwarzamy i zwiększamy zaufanie odbiorcy do marketera. To z kolei po pewnym czasie zaczyna wyzwalać reakcję wzajemności w działaniach odbiorcy –  co z kolei doprowadza nas do zaangażowania. A z tego miejsca już tylko kilka e-maili dzieli nas od przywiązania i miłości… Brzmi prosto, ale jak to osiągnąć?

Najtrudniej jest zacząć i wzbudzić intymność. Aby to dobrze osiągnąć należy przez odpowiednią segmentację i personalizację pokazać odbiorcy, że wiemy co dla niego jest potencjalnie ważne i inspirujące. Oczywiście bardzo istotne jest, aby ta personalizacja była zrobiona w sposób poprawny. Co to oznacza w praktyce? Po pierwsze, że nie będziemy mylić się w zakresie fundamentalnych danych i nie będziemy przedstawiać złych komunikatów do nieodpowiednich odbiorców.

Swego czasu dostałem e-maila, w którym marketer zwracał się do mnie tymi słowami: „Paweł, w te dni poczujesz się sucho i komfortowo…”. Cóż personalizacja jak nic – użyli mojego imienia, ale nie zauważyli, że to trochę za mało. Po drugie – pamiętaj, że personalizacja nie może przestraszyć odbiorcy tym, że wiesz o nim więcej, niż on sam Ci chciał o sobie powiedzieć. Na szczęście dla Ciebie tylko niecałe 15% polskich marketerów wykorzystuje personalizację i segmentację, tak więc masz mniejszą konkurencję w inboxie.

Zaufanie, czyli drugi krok do osiągnięcia, jest już dużo prostszy – przynajmniej na pozór, gdyż dostajemy duży kredyt zaufania od osoby, która zostawiła nam swój adres e-mail i wyraziła zgodę na komunikację. Jeżeli dołożymy do tego działania storytellingowe, możemy wzbudzić odpowiednie poczucie empatii i więzi pomiędzy nami a odbiorcą. A to tylko i wyłącznie podnosi zaufanie do gigantycznego poziomu. No chyba, że coś po drodze zepsujemy, np. nie będziemy odpisywać na e-maile.

Niezależnie od wszystkiego marketer zawsze powinien odpowiednio zachęcać odbiorcę do tego, aby chciał przeczytać jego e-maile. Jak to zrobić? Cóż, najczęściej dając coś w prezencie. Choć nie zawsze musi to być rabat – czasem dużo lepszym rozwiązaniem jest podarowanie dostępu do unikalnej wiedzy. To bardzo dobrze wpływa na zwiększenie motywacji odbiorcy do kolejnych interakcji z marką, co w konsekwencji doprowadza nas do wspomnianej wzajemności. Wzajemność tę przy odpowiedniej cierpliwości marketer może zamienić na miłość do własnej marki.


Więcej o tym, jak prowadzić skuteczne działania e-mail marketingowe opowiem swoim wystąpieniu pt. „ Masz wiadomość J” pierwszego dnia konferencji Infoshare, która odbędzie się w dniach 8–9 maja w Gdańsku. Wstęp na Marketing Stage zapewniają wejściówki Conference Pass, dostępne na stronie organizatora.

Polecane prezentacje i narzędzia:

Revhunter

Odzyskujemy porzucone koszyki, napędzamy ruch i sprzedaż, poszerzamy grono nowych klientów. Email retargeting jest przeznaczony zarówno dla małych,
średnich, jak i dużych e-commerce, a także dla wszystkich biznesów chcących dotrzeć do klientów online.

Zobacz prezentację

Spragniony marketingowej wiedzy?

Pełen dostęp do naszych tekstów możliwy jest dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę plus lub elektroniczną by zyskać dostęp do pełnego archiwum od 2011 roku. Wszystkie numery dostępne są w plikach pdf.

Zamów prenumeratę