W ostatnim numerze „Marketera+” pisaliśmy o tym, jak zaplanować zewnętrzną kampanię reklamową, aby była atrakcyjna i skuteczna, oraz jaka wiedza o outdoorze jest przydatna przed zabraniem się za przygotowanie jej projektu graficznego. Broniliśmy tezy, że grafika ma kluczowe znaczenie i że warto poświęcić czas na pracę koncepcyjną. Założyliśmy przy tym milcząco, że świetnie zaprojektowana grafika równie świetnie zostanie wyprodukowana. Jak uniknąć rozczarowania na kolejnym etapie przygody z reklamą outdoorową, czyli jak dobrze wyprodukować plakat – o tym piszemy tym razem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- o tym, ile pracy trzeba włożyć, aby dobrze wydrukować wielkoformatową dekorację reklamową,
- na co trzeba być szczególnie uczulonym podczas przygotowania plików do druku,
- dlaczego ważne są marginesy bezpieczeństwa i czym różni się CMYK od Pantone’a,
- co dobrze jest wiedzieć i czego pilnuje za ciebie doświadczona firma outdoorowa.
Kto czyta instrukcje obsługi?
Wytyczne techniczne są przygotowane głównie dla grafików. Mimo że dziś proces przygotowania do druku dekoracji wielkoformatowych wygląda nieco inaczej i etap DTP jest przypisany offsetowi, opis przygotowania pliku ma znaczenie.
Nawet jeśli bardzo nie lubimy czytać różnego rodzaju instrukcji, to zapoznanie się z technicznymi wytycznymi odnośnie przygotowania pliku do druku okazuje się nie tylko przydatne, ale bywa wręcz kluczowe dla osiągnięcia założonego celu, czyli poprawnego wydrukowania plakatu reklamowego. Warto poświęcić trochę czasu na zrozumienie tekstu, który napisany z pozoru zbyt hermetycznym, technicznym językiem zawiera praktyczne, bardzo ważne informacje. W artykule 1(8)/2013 zatytułowanym „Grafika w outdoorze. Grafik w outdoorze” pisaliśmy o tym, że dobrze jest, gdy grafik bierze pod uwagę między innymi to, jak wygląda nośnik reklamowy, jaka jest jego specyfikacja techniczna, czasem także to, jakie jest otoczenie nośnika. Kładliśmy nacisk na aspekty graficzne, kompozycyjne i na kreatywne pomysły, które mogą się pojawić wraz z czymś, co zostało określone „świadomością nośnika reklamowego”. Teraz zwracamy uwagę na kwestie bardziej techniczne, produkcyjne. Na przykład takie, że ważne elementy na plakacie nie powinny być umieszczane zbyt blisko jego brzegów.
Słuchaj „Marketer+” Podcast
Dlaczego format widoczny jest inny od formatu zadruku?
Format widoczny, to obszar grafiki który będzie widziany przez odbiorcę. By jednak na jego krawędziach nie pobłyskiwały białe paski (efekt passe-partout), poszerza się go o obszar zadruku i najczęściej jest to element tła użytego w projekcie. W poligrafii małoformatowej analogicznym element jest spad.
O tym, czy plik powinien zostać powiększony o obszar zadruku, decyduje specyfika danego nośnika oraz rodzaj materiału, który zostanie na nim zamontowany lub wyklejony. Informacja o wielkości zadruku jest podawana w wytycznych technicznych dla przygotowania projektu jako jedna z podstawowych danych. Jeśli ją zlekceważymy, może się okazać, że logo lub inny ważny element projektu, umieszczony niebezpiecznie blisko krawędzi plakatu, podczas montażu znajdzie się poza nośnikiem.
Co to są marginesy bezpieczeństwa?
Część materiałów jest podatna na rozciąganie podczas ich montażu. Marginesy bezpieczeństwa wskazują obszar bezpieczny, czyli taki, który niezależnie od warunków aplikacji będzie widoczny dla obserwatora. Właśnie w tym obszarze grafik powinien zmieścić wszystkie istotne elementy projektu. Rozciągliwość materiałów jest różna, w reklamie outdoorowej rola marginesów bezpieczeństwa jest szczególnie ważna dla plakatów papierowych.
Czy wydruk próbny jest ważny?
Wydruk próbny pozwala zweryfikować to, co zostało zaprojektowane przez grafika, jest odzwierciedleniem kolorów i kompozycji projektu. W przeciwieństwie do ekranu komputerowego wydruk próbny pokazuje prawdziwe oblicze naszego projektu.
Ponieważ oczekujemy, aby wydruk próbny i plakat docelowy były do siebie kolorystycznie zbliżone, plik skierowany do produkcji powinien być tym samym, który klient zaakceptował po obejrzeniu wydruku próbnego tzw. proofa (ang. proof – dowód). Daje to gwarancję, że właściwy plakat utrzyma tę samą kolorystykę co wydruk próbny, czyli zobaczymy to samo, co nam się spodobało i co zaakceptowaliśmy. Brak próbnego wydruku oznacza akceptację kolorystyki standardowych ustawień maszyny drukującej.
Pamiętajmy o istotnych niuansach. Jeśli planujemy dodruk plakatów za jakiś czas lub jeśli później realizowany druk ma być wkomponowany w plakat już istniejący (tak się dzieje czasem w kampaniach teaserowych – plakat nr 1 ma za zadanie zaintrygować, zasygnalizować markę lub usługę ale nie odkrywa całości przekazu, dopiero plakat nr 2 dopowiada i wyjaśnia całość), drukowanie w pewnych odstępach czasu może spowodować różnice w kolorystyce. I w takich sytuacjach nie tyle chodzi o proof, co o wzięcie pod uwagę faktu, że plakat zmienia swój wygląd w trakcie ekspozycji, na maszynie może znajdować się materiał wyprodukowany w innym czasie, pochodzić z innej partii, a zasobniki mogą być zalane innym tuszem. Dlatego tak ważne jest zaplanowanie pełnego procesu projektowego i ścisła współpraca z firmą produkcyjną.
CMYK czy Pantone?
CMYK, czyli Cyan – Magenta – Yellow – blacK, to cztery podstawowe kolory farb drukarskich. Pozostałe barwy uzyskuje się poprzez ich połączenie w określonych proporcjach: od 0 do 100%. Z kolei Pantone to system, który pozwala jednoznacznie zdefiniować kolor bez konieczności przesyłania proofa między grafikiem a drukarzem. Identyfikacja koloru następuje poprzez przekazanie liczby oznaczającej dany kolor, odczytanej z próbnika. Pantone i CMYK określają zatem coś innego.
Technologia maszyn cyfrowych zakłada, że druk grafik odbywa się z CMYKa, czyli przy użyciu czterech podstawowych farb drukarskich. Pantone ułatwia dobór koloru wówczas, kiedy nie jest dostarczony proof, a klientowi zależy na uzyskaniu określonej barwy, na przykład koloru właściwego dla identyfikacji graficznej jego firmy lub marki.
Czy poprawne wydrukowanie plakatu jest trudne?
Produkcja dekoracji reklamowych (nie ma znaczenia, czy chodzi o plakaty papierowe, winylowe, czy dekoracje wielkoformatowe ze specjalnej siatki) to proces kilkuetapowy. I jak to często bywa, zgrzyt może pojawić się na styku kompetencji, a właściwie odpowiedzialności różnych osób za realizację poszczególnych etapów. Dlatego z perspektywy firmy outdoorowej najbardziej pożądaną, bo najprostszą formą współpracy jest nadzorowanie całości zlecenia i koordynowanie pełnego łańcuszka wszystkich kroków. Oczywiste jest, że nawet wówczas może zdarzyć się potknięcie, a im mniej czasu i im większa presja, tym złośliwość przedmiotów martwych większa. Ale w takich nerwowych przypadkach, które się pojawiają w najmniej oczekiwanych momentach, nie wiedzieć czemu, mimo lat doświadczeń, nie traci się cennego czasu na poszukiwanie winnego (agencja? grafik? DTP? drukarz? ), tylko natychmiast naprawia błąd. Oczywiście wszystkim życzymy jak najmniej takich potknięć, a jeśli już mają się zdarzać, to tylko po to, aby przy ich okazji odkryć coś nowego i inspirującego.

