Chcesz, żeby Twoja marka weszła do codzienności klienta i została w niej na dłużej? Nie wręczaj mu kolejnego przypadkowego długopisu. Podaruj mu przedmiot, który będzie chciał nosić i pokazywać oraz którego zechce używać. A nawet – z którym się utożsami! Dowiedz się, jak unikać kosztownych pomyłek przy zamawianiu firmowych gadżetów i poznaj propozycje upominków biznesowych dopasowanych do 12 archetypów marki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego firmowe gadżety często okazują się nietrafione i jak temu zaradzić,
- jakie błędy popełniają marki przy wyborze upominków dla klientów i partnerów,
- jak dobierać gadżety na podstawie archetypu marki, a nie utartych schematów z branży,
- jak dopasować gadżet do etapu relacji odbiorcy z marką,
- jak sprawić, aby sam moment wręczenia upominku budował relację i zostawał w pamięci.
5 błędów, które popełniają marki przy wyborze gadżetów
Gadżety reklamowe często wybiera się pod presją czasu: spośród produktów, które są po prostu dostępne, mieszczą się w budżecie i zdążą dotrzeć przed wydarzeniem. Tymczasem przedmiot trafiający do klienta staje się fizyczną reprezentacją marki. Może budować z nią relację przez wiele miesięcy albo… niemal natychmiast wylądować w śmietniku. Oto dlaczego tak się dzieje.
- Osoby odpowiedzialne zamawiają gadżety na chybił trafił
Długopis, kubek, smycz, notes, powerbank. Firmy często rozpoczynają wybór od pytania: „Co możemy zamówić na szybko, co mieści się w naszym budżecie?”. Tymczasem budowanie marki to nie jest fastfood. Najpierw warto ustalić, co (potencjalny) klient (lub partner) ma poczuć, pomyśleć albo zrobić po otrzymaniu gadżetu?
Słuchaj „Marketer+” Podcast
Wskazówka
Marka zachęcająca do odważnego działania może wręczyć naklejki z wyrazistymi hasłami, a promująca odpoczynek – mieszankę herbaty lub opaskę na oczy. Gadżet powinien tworzyć punkt styku między odbiorcą a marką, a nie być kolejnym przypadkowym przedmiotem, na który firma przeznaczyła część budżetu.
- Ogromne logo, które próbuje zastąpić funkcjonalność
Wiele firm traktuje gadżet jak bezpłatny billboard, a przecież klient niekoniecznie chce wyglądać jak mobilny baner reklamowy (czasem tak, ale rzadko).
Zapamiętaj
Upominek powinien być atrakcyjny także po zasłonięciu logo – użyteczny, estetyczny, zabawny lub znaczący.
- Mylenie pojęć „drogi” i „wartościowy”
Gadżet premium nie jest po prostu droższą wersją zwyczajnego gadżetu. Jego wartość może wynikać z jakości, a także z personalizacji, ograniczonej dostępności albo emocjonalnego znaczenia.
Niedroga przypinka zdobyta po ukończeniu wymagającego programu może być cenniejsza niż elegancki zestaw rozdawany każdemu.
Przykład
Serduszko WOŚP kosztuje niewiele, ale niesie historię i komunikat: „dołożyłem się do czegoś ważnego”. Cena produkcji nie jest więc tym samym, co wartość odczuwana przez odbiorcę.
- Wybiera się gadżet pasujący do branży, ale nie do archetypu marki
Firma technologiczna wybiera powerbank, wydawnictwo – zakładkę, a marka szkoleniowa – notes. Jest to logiczne, ale przewidywalne. A przecież dwie firmy z tej samej branży mogą potrzebować zupełnie innych przedmiotów.
Pomocne w ich wyborze są archetypy marki, czyli modele osobowości oparte na charakterystycznych wartościach, motywacjach i sposobach komunikacji. W popularnym modelu wyróżnia się 12 archetypów, m.in. Mędrca, Buntownika, Bohatera czy Błazna. Każdy z nich wiąże się z innymi wartościami i skojarzeniami, a tym samym podpowiada inne kierunki przy wyborze gadżetów1.
- Mędrzec przygotuje karty z pytaniami strategicznymi.
- Buntownik postawi na naszywki z prowokacyjnymi hasłami.
- Bohater zaprojektuje oznaczenia kolejnych poziomów osiągnięć.
- Błazen wręczy pieczątkę z napisem: „To spotkanie mogło być mailem”.
Zapamiętaj
Branża określa kontekst, ale to archetyp nadaje gadżetowi charakter.
- Nie projektuje się momentu wręczenia ani opowieści wokół przedmiotu
Ten sam notes może być przypadkowym dodatkiem do konferencyjnej torby albo symbolem rozpoczęcia ważnej drogi. Wszystko zależy od tego, kiedy, dlaczego i w jaki sposób zostanie wręczony.
- Bohater wręczy medal dopiero po wykonaniu zadania.
- Buntownik pozwoli uczestnikom wybrać naklejkę najlepiej wyrażającą ich postawę.
- Opiekun dołączy wiadomość: „To przypomnienie, żebyś nie troszczył się o wszystkich kosztem siebie”.
Zapamiętaj
Skuteczny gadżet nie jest tylko przedmiotem. Staje się pamiątką po doświadczeniu, symbolem osiągnięcia albo znakiem przynależności.
6 pytań, które warto sobie zadać przed podjęciem decyzji
Zanim podejmiesz konkretną decyzję o wyborze gadżetu, zrób krótki test.
- Jaką emocję ma wywołać prezent?
- Jakie zachowanie ma uruchomić?
- W jakiej sytuacji odbiorca będzie go używać?
- Czy gadżet opowiada historię marki bez widocznego logo?
- Czy jego jakość potwierdza, czy podważa obietnicę marki?
- Czy odbiorca naprawdę chce mieć taki przedmiot?
Dzięki tym pytaniom zweryfikujesz, czy pomysły Twoje lub Twojego zespołu na pewno sensownie odzwierciedlają charakter marki, a tabela z archetypami podpowie Ci dodatkowe kierunki i inspiracje.
Jak może to wyglądać w praktyce? Przyjrzyj się trzem przykładom gadżetów dopasowanych do charakteru marki (ramka).
Gadżet jako rytuał wtajemniczenia
Poza archetypem warto dopasować gadżet do etapu relacji odbiorcy z marką. Ten sam przedmiot może pełnić zupełnie inną funkcję w zależności od tego, kto, kiedy i za co go otrzymuje. W dobrze zaprojektowanym systemie gadżety mogą przedstawiać kolejne stopnie wtajemniczenia.
- Gadżet rozdawany wszystkim może budować rozpoznawalność. Powinien być niedrogi, użyteczny i na tyle atrakcyjny, aby odbiorca chciał zabrać go do swojej codzienności. To pierwszy kontakt i zaproszenie do świata marki.
- Gadżet przyznawany za osiągnięcie może budować dumę. Nie można go po prostu wziąć ze stoiska – trzeba ukończyć program, wykonać zadanie, zdobyć określony wynik lub wziąć udział w wyzwaniu. Jego wartość wynika nie tyle z ceny, ile z wysiłku i historii, którą symbolizuje.
- Gadżet dostępny wyłącznie dla członków społeczności może budować przynależność. Czapka, bluza, przypinka czy naszywka stają się znakiem rozpoznawczym jej członków. Pozwalają powiedzieć bez słów: „Jestem jednym z Was”.
W ten sposób gadżety mogą pełnić różne funkcje na kolejnych etapach relacji odbiorcy z marką – od pierwszego kontaktu, przez zaangażowanie, aż po identyfikację ze społecznością. Gadżet przestaje być reklamowym dodatkiem, a może stać się nagrodą, symbolem statusu lub rytuałem przejścia na kolejny poziom relacji.
Zapamiętaj
Dobry gadżet jest nie przypadkowym przedmiotem z nadrukowanym logo, lecz materialnym fragmentem osobowości marki. Powinien pasować do jej archetypu, odpowiadać na praktyczne potrzeby odbiorcy i pojawiać się w starannie zaprojektowanym momencie. Nie musi być drogi. Ma spełniać swoje zadanie.
Najważniejsze wnioski z artykułu:
- Archetyp nadaje gadżetowi charakter – branża określa kontekst, ale dwie firmy działające w tym samym sektorze mogą potrzebować zupełnie innych gadżetów, aby wyrazić charakter i wartości marki.
- Funkcja jest ważniejsza niż wielkie logo – dobry gadżet broni się estetyką i użytecznością nawet po zasłonięciu logo. Powinien oferować odbiorcy wartość, a nie sprowadzać go do roli chodzącego baneru reklamowego.
- Wartość odczuwana to nie cena z faktury – drogi nie zawsze oznacza wartościowy. Drobiazg niosący znaczenie emocjonalne lub wręczany za osiągnięcie konkretnego celu może być dla odbiorcy cenniejszy niż bezosobowy upominek premium.
- Scenariusz wręczenia tworzy historię – ten sam przedmiot może zyskać inne znaczenie w zależności od tego, kiedy, dlaczego i w jaki sposób zostanie wręczony. Odpowiedni kontekst może zmienić zwykły gadżet w pamiątkę doświadczenia.
- Gadżet może odpowiadać etapowi relacji z marką – inny upominek sprawdzi się przy pierwszym kontakcie, inny – jako nagroda za zaangażowanie, a jeszcze inny – jako symbol przynależności do społeczności.
- Więcej o archetypach marki przeczytasz w artykule Emilii Teofili Nowak w 61. numerze „Marketera+”: „Mroczna strona archetypów marki, czyli co łączy »Bridgertonów« z Warszawskim Koksem”.
- „The Story of IKEA”.
- „The IKEA pencil: a surprising find in the NHS”, „British Medical Journal” 2010, nr 341.





