70% dużych firm wykorzystuje generatywne modele w działaniach marketingowych, a jednocześnie tylko 7% potwierdza, że AI zwiększyło efektywność ich pracy1. Te statystyki nie dziwią ani trochę. Ludzie oczekują, że AI wykona robotę za nich, więc podają minimum informacji i liczą na maksimum wartości. Jednak na obecnym etapie rozwoju AI problem leży nie w narzędziach, tylko w metodyce i w tym, jak do całego procesu podchodzimy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- czym naprawdę jest strategia marketingowa, a czym nie jest,
- dlaczego prosty prompt „zrób mi strategię” prowadzi do bezużytecznych wyników,
- jak zaprojektować proces pracy z AI: od struktury i frameworków po decyzje strategiczne,
- jak przygotować dane wejściowe dla AI, żeby model pracował na faktach, a nie domysłach,
- do czego AI sprawdza się najlepiej,
- jak podzielić role między człowieka i różne narzędzia AI, żeby uniknąć chaosu i halucynacji.
Jak wygląda typowy prompt marketera? Zespół Digital First AI przeanalizował 114 tys. promptów i okazało się, że 80% z nich to pojedyncze zdania, a ponad 70% nie zawiera podstawowych informacji o firmie2. Coś w stylu: „zrób mi strategię marketingową, sprzedajemy części do drukarek, obszar cała Polska, najlepszy klient to firma B2B z małego miasta”. Z tego wychodzi pięknie sformatowany dokument, który brzmi profesjonalnie, ale po drobnych modyfikacjach będzie pasował do kilkunastu innych branż. Jak zatem wykorzystać AI do współpracy nad strategią marketingową? Tego dowiesz się z dalszej części artykułu. Zanim jednak przejdziemy do metodyki działań, ustalmy, co w ogóle znaczy „strategia marketingowa”.
Czym strategia jest (a czym nie jest)
Strategia nie jest planem kampanii, briefem kreatywnym, listą zadań w Asanie ani koncepcją komunikacji na jeden kanał. To zbiór decyzji, które podjęte w oparciu o dane wyznaczają kierunek wszystkich działań marketingowych. Sprawdź na jakie pytania powinna odpowiadać Twoja strategia:
Słuchaj „Marketer+” Podcast
- Kto jest, a kto nie jest Twoim klientem? Chodzi nie o szerokie grupy docelowe w rodzaju „wszyscy w wieku 25–45 lat”, ale o konkretne decyzje biznesowe. Na przykład: pracujemy z e-commerce z własnymi produktami, ale nie z dropshippingiem czy marketplace’ami. Ważne jest świadome wykluczenie części rynku.
- Jaki problem klienta rozwiązujesz? Znów nie sprawdzą się ogólniki, takie jak „optymalizujemy koszty”, a zamiast nich należy jasno nazwać konkretny ból, np.: „nie wiesz, ile zarabiasz na kliencie, bo koszty są rozproszone po trzech systemach”.
- Dlaczego mają Ci uwierzyć? „Jesteśmy innowacyjni” to puste słowa. Wiarygodność buduje się na autentycznych opiniach klientów – zbieranych regularnie i wykorzystywanych jako fundament środkowej części lejka.
- Jak do nich dotrzesz? Nie „social media i content marketing”, ale uzasadniony wybór: „LinkedIn, bo tam są CFO. Bez Instagrama, bo decydenci nie szukają tam narzędzi finansowych”.
Dlaczego „zrób mi strategię” nie działa
Pomyśl, co strateg marketingowy musiałby wiedzieć, żeby zacząć pracę. Jaka jest Twoja marża na poszczególnych produktach? Który kanał sprzedaży przynosi najlepszych klientów? Dlaczego ostatni trzej klienci odeszli do konkurencji? Co mówią handlowcy o obiekcjach, które słyszą najczęściej? Jak wygląda proces decyzyjny u Twojego typowego klienta – kto go inicjuje, kto blokuje, a kto podpisuje?
Zapamiętaj
Model nie wie tego wszystkiego. Jeśli nie dostarczysz mu niezbędnych informacji, będzie zgadywał na podstawie ogólnych wzorców. W efekcie dostaniesz zdania w stylu: „Zwiększenie świadomości marki poprzez konsekwentną komunikację wartości do grupy docelowej za pomocą spersonalizowanych przekazów”. Brzmi profesjonalnie i przypomina strategię, ale to tylko zbiór ogólników.
Zanim zaczniesz pracę z AI, przygotuj strukturę
Najprostszą techniką na start jest poproszenie modelu, aby zadał Ci pytania. To zupełnie odwraca dynamikę działania – zamiast zgadywać, co wpisać w prompt, pozwalasz modelowi wyciągnąć od Ciebie potrzebne informacje.
Wskazówka
Wykorzystaj następujący prompt: „Zadaj mi wszystkie pytania o moim biznesie, na które musisz znać odpowiedzi, żeby pomóc mi wybrać odpowiednie ramy metodyczne do stworzenia strategii marketingowej”.
Ramy metodyczne to szkielet myślenia o strategii, który budujesz z różnych „klocków” pasujących do Twojej sytuacji. Mogą to być np.:
- Jobs to be done – do zrozumienia problemu klienta.
- ICP (ideal customer profile) – do określenia, kto jest Twoim klientem.
- Category entry points – do wyboru, jak i kiedy docierasz do odbiorców.
Każda z nich strukturyzuje myślenie w inny sposób.
Zapamiętaj
W marketingu dysponujesz dziesiątkami frameworków na każdy etap pracy nad strategią. Jeśli nie wskażesz konkretnych, AI wybierze je za Ciebie – niekoniecznie trafnie.
Jakość danych wejściowych decyduje o wyniku
Zanim włączysz AI do pracy, musisz zebrać i uporządkować materiały. Nie wrzucaj 50 raportów z Google Ads, ciężkich prezentacji i transkrypcji z wielogodzinnych spotkań do jednej rozmowy. Nawet jeśli model to przetworzy, będzie to nieefektywne – im więcej chaosu na wejściu, tym łatwiej o pominięcie czegoś ważnego albo zgubienie się w szczegółach. Praktyczne porady, jak przetworzyć poszczególne typy danych, znajdziesz w ramce 1.
Wskazówka
Najpierw przetwórz surowe dane na wnioski w osobnych konwersacjach albo asystentach szytych na miarę (jak projekty w Claude czy Gemy w Gemini). Dopiero potem używaj tych wniosków do budowania strategii.
Najcenniejsze źródła to te, w których klient mówi swoim językiem i bez filtra – transkrypcje rozmów z handlowcami, powody odrzucenia oferty w CRM, komentarze z Google Maps, wzmianki z Brand24, zgłoszenia do BOK. Nie raporty przygotowane pod zarząd i nie ankiety, w których ludzie odpowiadają tak, jak wypada.
Synteza i wnioski – co AI zrobi lepiej od Ciebie
Model nie zastąpi Twojego myślenia strategicznego, ale ma nad Tobą jedną przewagę – potrafi pracować z dziesiątkami źródeł jednocześnie i wyłapywać wzorce między nimi.
Dlatego najlepsza rolą dla narzędzi AI jest krzyżowanie źródeł. Jak to może wyglądać w praktyce? Wrzucasz uporządkowane wnioski z wywiadów, analizy konkurencji, danych wewnętrznych i prosisz sztuczną inteligencję o szukanie sprzeczności i nieoczywistych powiązań. Człowiek szybko gubi się w detalach z 30 dokumentów – model językowy potrafi je zestawić w jedną całość. Przykład krzyżowania źródeł i wnioskowania z AI znajdziesz w ramce 2.
Prompt
W projekcie masz cztery źródła danych: [01] wywiady z klientami, [02] dane z CRM, [03] opinie Google Maps, [04] analiza komunikacji konkurentów. Znajdź pięć wzorców które występują w więcej niż jednym źródle. Znajdź pięć sprzeczności między źródłami. Dla każdego podaj konkretne cytaty lub dane jako dowód, ze wskazaniem numeru pliku źródłowego.
Pamiętaj o tym, że każdy wniosek, który dostaniesz od AI, warto zweryfikować – poproś model o wskazanie źródła. Jeśli nie będzie w stanie go podać, prawdopodobnie wymyślił odpowiedź, zamiast sformułować ją na podstawie załadowanych danych. Poniżej znajdziesz przykładowy prompt.
Prompt
Dla wniosku [wklej wniosek] wskaż: (1) dokładne cytaty z materiałów źródłowych, które go potwierdzają, (2) numer pliku i miejsce gdzie ten cytat się znajduje, (3) czy istnieją dane które temu wniosku przeczą. Jeśli nie możesz wskazać konkretnego źródła – napisz wprost, że to Twoja interpretacja, a nie fakt wynikający z danych.
Jak zorganizować pracę z AI
Praca nad strategią jest rozłożona w czasie i wymaga różnych trybów – raz szukasz danych, innym razem analizujesz, piszesz, weryfikujesz. Nie da się tego zmieścić w jednej rozmowie z modelem AI. W którymś momencie wyczerpiesz okno kontekstu i nie będziesz mógł kontynuować w tym samym czacie.
Dlatego lepiej od razu ustawić sobie specjalnych asystentów (Projects w Claude, Gemy w Gemini) z dobrze przetestowanymi instrukcjami. Gdy jedna rozmowa się skończy, otwierasz nową w tym samym projekcie i działasz dalej na tych samych wytycznych. W moim systemie podstawą są cztery role:
- Główny strateg – projekt z wgranymi materiałami: briefem, danymi, wcześniejszymi ustaleniami. Tu zapadają decyzje strategiczne i łączone są wszystkie wątki. Warto korzystać z modeli rozumujących (reasoning), a nie zwykłych konwersacyjnych, ponieważ przy złożonych problemach zwykłe modele częściej zmyślają.
- Syntetyk – łączy wyniki z wielu źródeł: deep researchów, wywiadów, analiz. Krzyżuje dane, szuka wzorców i sprzeczności, wyciąga esencję, którą przekazujesz strategowi.
- Redaktor – pisze finalne sekcje dokumentu i pilnuje spójnego tonu na całości. Daj mu przykłady swojego stylu i listę zwrotów do unikania, które są typowe dla AI – np.: „warto zauważyć”, „co więcej”, „w kontekście”.
- Weryfikator – sprawdza spójność i wyłapuje zmyślenia. Powinien działać na innym modelu niż strateg, ponieważ jeśli jeden model ma tendencję do pewnych błędów, inny ma większą szansę je wyłapać.
AI może Ci pomóc, ale nie zastąpi Twojego myślenia
Sztuczna inteligencja przeanalizuje więcej materiałów, niż Ty jesteś w stanie przetworzyć. Znajdzie źródła, do których trzeba byłoby docierać ręcznie tygodniami. Wyciągnie wzorce z dziesiątek dokumentów. Nawet powie Ci, co z tych danych może wynikać. Jednak AI ma ograniczenia. Nie porozmawia za Ciebie z klientami (jeszcze nie). Nie zna kontekstu, którego nie ma w internecie. Nie wie, które informacje są strategicznie ważne, dopóki jej tego nie wskażesz. I przede wszystkim – nie podejmie decyzji biznesowej i nie weźmie za nią odpowiedzialności. To zawsze będzie spoczywać na Tobie.
Zapamiętaj
- Najpierw struktura, potem prompt – zaplanuj proces zanim zlecisz coś AI.
- Czytaj dokładnie każdy wynik i nie przyjmuj go bezkrytycznie – model potrafi brzmieć pewnie, nawet gdy zgaduje.
- Używaj różnych modeli do weryfikacji – dzięki temu to, co przeoczył jeden, może wyłapać inny.
- Przetwarzaj surowe dane na wnioski, zanim wrzucisz je do rozmowy – setki stron chaosu dają gorsze wyniki niż kilka stron syntezy.
1. „From complexity to clarity: How CMOs can reclaim marketing to build competitive edge”



