Jest 8:15. Jeden wpis Twojego niezadowolonego klienta w mediach społecznościowych wywołuje falę reakcji. O 9:30 temat podchwytują branżowe portale. O 11:00 kurs spółki spada o kilka procent. O 14:00 zarząd zwołuje nadzwyczajne spotkanie. Nie dlatego, że wydarzyło się coś spektakularnego. Dlatego, że ktoś pierwszy zdefiniował ramę interpretacyjną.




