Od 13 listopada na ekranach polskich kin gości „Steve Jobs”. Film Danny’ego Boyle’a zdradza kulisy popularności pierwszych produktów Apple, ale o rzeczywistym sukcesie firmy z Cupertino decydowały (i nadal decydują) nie tylko same produkty, ale także słynne prezentacje. Oto kilka sekretów, dzięki którym Jobs z takim rozmachem przedstawiał światu iPoda, iPhone’a i inne gadżety.
1. Stwórz „wow” momenty
Wystarczy przypomnieć sobie premierę MacBooka Air z 2008 roku. Jobs opisywał go jako „najcieńszy laptop na świecie” i mógłby poprzestać na porównaniu jego wymiarów z drugim co do cienkości produktem konkurencyjnym na rynku. Ale nie poprzestał na tym. Swoje nowe cudo – dla zobrazowania jak bardzo jest miniaturowe – wyjął z cienkiej, zwykłej, brązowej koperty. Publiczność zapiała z zachwytu. Żadne cyfry, żadne słowa nie unaoczniły więcej niż ta jedna prosta demonstracja: oto rzeczywiście najcieńszy laptop na świecie.
2. Stosuj regułę trzech
Zaprezentowany w 2007 roku rewolucyjny iPhone miał dziesiątki nowych funkcji, jakich nie miał żaden smartfon dostępny dotąd na rynku. Ale Jobs skupił się na trzech najważniejszych: telefon, przeglądarka i iPod w jednym. Wymienianie wszystkich zalet, jednej po drugiej, nie miało sensu – należało je ułożyć w zwartą strukturę, której osią były te oto trzy najważniejsze parametry. Trzy to dobra liczba. Nieprzypadkowo. Zdolność odbiorców prezentacji do trwałego zapamiętania ogranicza się do trzech-czterech elementów.
Słuchaj „Marketer+” Podcast
3. Udramatyzuj swoją opowieść
W opowieściach wróg jest równie ważny jak bohater. Bo każda dobra historia to przede wszystkim wyrazisty czarny charakter: w „Gwiezdnych Wojnach” jest to Lord Vader, w bajkach Gargamel albo zła czarownica, a dla Apple – najpierw IBM, potem klasyczne PC-ty, wreszcie Samsung. Wyrazisty wróg to katalizator prezentacji, na tle którego łatwiej opowiedzieć o swojej mesjanistycznej roli.
4. Podziel się sceną
Jobs może i był arogancki, ale z pewnością nie był samolubny w zawłaszczaniu sceny. Niemal na każde wystąpienie przedstawiające nowy produkt Apple zapraszał kogoś, kto rzucał światło na dany temat z nieco innej perspektywy. Wiedział doskonale, że publiczność potrzebuje odmiany, różnorodności i wielogłosu. Dzięki temu jest skłonna bardziej zawierzyć komunikatom.
5. Myśl obrazem
Jobs doskonale też wiedział, że opowiadanie poprzez obrazy zwiększa zapamiętanie historii. Każde więc wystąpienie opatrywał mocnym i wyrazistym przekazem graficznym. Dokładnie tę samą technikę wykorzystywali jego następcy, chociażby podczas premiery iPada Mini. Jego prezentacja opatrzona była więc zdjęciami pokazującymi, że nowy minitablet jest cieńszy niż ołówek i lżejszy niż notatnik. I to były obrazy, które zapamiętała cała publika.
6. Stwórz krótkie slogany
To było zawsze mistrzowskie posunięcie Jobsa. Zanim jeszcze odbyła się premiera nowego produktu Apple, Jobs już wiedział, jakie będą nagłówki gazet następnego dnia. Wiedział, bo sam je wymyślał. Wymyślał je w taki sposób, by były krótkie (na tyle krótkie, by zmieściły się do wpisu na Twitterze), wyraziste, chwytliwe i co najważniejsze – powtarzał je wielokrotnie podczas trwania prezentacji. Nie sposób było nie zapamiętać, a potem nie wykorzystać przy pisaniu nagłówków.
7. Sprzedawaj nie produkty, ale marzenia
Jobs mawiał: ludzi nie interesuje twój produkt. Interesuje ich, jak ten produkt pomoże zaspokoić potrzeby albo spełnić marzenia. Dla Jobsa iPod nie był więc tylko zaawansowanym technicznie urządzeniem o pojemności 5 GB. iPod był dla niego wizją świata, w którym każdy może nosić w kieszeni 1000 ulubionych piosenek.
Na podstawie: C. Gallo, „Steve Jobs: Sztuka prezentacji. Jak świetnie wypaść przed każdą publicznością”, Kraków 2011
[kreska]Warto doczytać:
- C. Gallo, „Steve Jobs: Sztuka prezentacji. Jak świetnie wypaść przed każdą publicznością”, Kraków 2011
- P. Garlej, „Skuteczne prezentacje”


